Poland / Polska

Wyjechałam z Polski ponad 14 lat temu. Jednak często wracam. Wizyty są krótkie, ale zawsze wypełnione ukochanymi osobami i ulubionymi daniami.

Nie mogę przejść obojętnie obok pasztecików z barszczem, pierogów i krówek ciągutek (dla odważnych: zachęcam do podjęcia próby wyrobu ciągutek w domowym zaciszu wg. przepisu mojej przyjaciółki, http://wilczy-apetyt.blog.pl/?p=283). Jednak najbardziej tęskno mi za ogórkami małosolnymi. Koniecznie mojej mamy.

Co roku sezon ogórkowy rozpoczyna się poszukiwaniem tego warzywa w odpowiednim rozmiarze i kolorze, ponieważ nie każdy ogórek nadaje się do Malosolny 1osolenia i zagłebienia w glinianym dzbanie. Stoiska na osiedlowych ryneczkach uginają sie pod ciężarem tegorocznych zbiorów. Po zakupie kilku kilogramów, wymyte ogórki układane są we wspomnianym dzbanie, wraz z czosnkiem, koprem, solą i przegotowaną wodą. Po przykryciu (aka talerzyk przygnieciony odpowiednim kamieniem) odstawiane są w róg kuchni. Zaczyna się odliczanie.

Najlepiej smakują po 2-3 dniach “dochodzenia do siebie”. Wyciągane jedną ręką (druga jest zajęta przytrzymywaniem talerzyka z kamieniem),  konsumowane są w pozycji stojącej. Koło garnka, tak, aby nie zostawić śladów wody na podłodze.

Pozostawione w zalewie na dłużej i zamknięte w słoikach, przechodza w potrawę, której nie może zabraknąć na żadnym polskim stole i zwanej ogórkami kwaszonymi.

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s